www.jando.kostor.pl


kostor .-.-.- jando .-.-.- giwert .-.-.- mano .-.-.- kante .-.-.- kiesz .-.-.- olamp .-.-.- ninak .-.-.- ulas .-.-.- adart .-.-.- gokon .-.-.- RSS

Wiosna? Może w maju


Rok temu o tej porze nie było już śniegu i zaczynało się piękne przedwiośnie. Zdaniem biologów, w tym roku przedwiośnia w ogóle nie będzie, za to możemy spodziewać się kolejnych opadów śniegu.

Do końca kwietnia - zero
- To nie moja wina, że wiosny nie ma - zastrzega z uśmiechem białostocki synoptyk Maciej Maciejewski. - Dobrze, że na wczoraj udało nam się załatwić ładniejszą pogodę, by w dobrej atmosferze przywitać kalendarzową wiosnę. Przynajmniej było słońce - usprawiedliwia się. Podobnie ma być w środę i czwartek. Weekend będzie też nieco cieplejszy, choć noce nadal pozostaną bardzo zimne. A potem znów przyjdą mrozy, popada śnieg. I z wiosny nici.
- Mam już przygotowany plecak i chcę wyjechać w plener. Ale nawet w kwietniu nie będziemy mieli na to zbyt wielu okazji - przestrzega Maciejewski. - Może się zdarzyć, że kry na jeziorach i większych rzekach, które mają teraz nawet 40 centymetrów grubości będą jeszcze pływać po świętach wielkanocnych.
Długoterminowe prognozy nie pozostawiają złudzeń - wiosna zacznie się dopiero w maju. Do końca kwietnia słupki rtęci w termometrach mogą nawet nie przekroczyć zera!
Co na to przyroda? Związek Działkowców już organizuje spotkania z właścicielami ogródków, w czasie których przestrzega przed przycinaniem drzewek. - Trzeba czekać. Na moje oko zima w tym roku przedłuży się o trzy tygodnie. Jeśli teraz przytniemy choćby maliny, to możemy je zmarnować. Zresztą przez zaspy śniegu i tak trudno się do nich dostać - mówi Czesław Kryszkiewicz, prezes Polskiego Związku Działkowców w Białymstoku. O innych pracach na działce w ogóle nie ma mowy. - Za zimno - dodaje Kryszkiewicz, który właśnie wrócił ze swojego ogródka. - Jeszcze nie należy się rozstawać z szalikiem - dodaje.

Ptaki czekają
- Wszystko jest spóźnione - macha ręką prof. Jan Taylor, dyrektor instytutu biologii Uniwersytetu w Białymstoku. - O tej porze nad Biebrzą były już wielkie stada gęsi. A one czekają teraz w zachodniej Polsce aż u nas i w Skandynawii zrobi się cieplej.
- Ale mam dobrą wiadomość - cieszy się synoptyk Maciej Maciejewski. - Ponieważ takie długie zimy mamy zwykle co 10 lat, następna wiosna powinna przyjść już znacznie wcześniej. Może nawet w lutym? - spekuluje.
Tym bardziej, że właśnie w lutym w 2002 roku na Podlasiu nie było już ani centymetra śniegu. Z danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Białymstoku wynika, że zwykle zima kończy się u nas z początkiem marca. Znika śnieg, a temperatura skacze nawet do plus pięciu stopni. Zwykle, ale nie w tym roku.

Chcemy słońca!
Długą zimę i niskie temperatury źle znoszą nasze organizmy. Przychodnie pełne są pacjentów. Najczęściej zapadają na choroby wirusowe i okołogrypowe.
- Najgorszy jest brak światła w pochmurne dni. Wtedy wpadamy w depresję - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny.
Ale co jednych martwi, innych cieszy. Zyski liczą choćby wypożyczalnie zimowego sprzętu, które nie miały od dawna tak długiego sezonu. I sklepy z odzieżą - tej zimy najlepiej sprzedawały się ciepłe rękawice i czapki. Podczas gigantycznych mrozów zyski liczyły też warsztaty samochodowe - bo często siadały akumulatory - i taksówkarze.
Słońca i ciepła szukamy wszędzie. I nic w tym dziwnego, że solaria nie narzekają na brak klientów. - Zima to dla nas najlepszy okres i cieszymy się, że nadal trwa - mówi jedna z pracownic solarium przy ulicy Sienkiewicza w Białymstoku. Jednak zaraz dodaje z uśmiechem: - Ale to nie nasza wina, że wiosny nie ma. Słowo!



10188 |8696 |16485 |21324 |969 |8577 |7246 |21275 |18966 |7948 |